Wpadka dziennikarza! „Jedni byli zdziwieni, inni wytykali chamstwo”

Musisz przeczytać

– Nie zabrzmiało to elegancko i stało się natychmiast przedmiotem kpin w Internecie – pisze o wpadce Andrzeja Morozowskiego dr Jerzy Bukowski.

Politycy, dziennikarze, publicyści, celebryci nieustannie konkurują ze sobą w krasomówstwie. Każdy z nich pragnie zabłysnąć barwnym bon motem, który będzie powtarzany przynajmniej przez kilka dni przez media, a może się zdarzyć, że nawet trafi do skarbnicy „skrzydlatych słów”.

Starając się być atrakcyjnymi w wymowie i chcąc za wszelką cenę przypodobać się opinii publicznej, wygłaszają jednak niekiedy w ferworze dyskusji opinie, które daleko odbiegają od zamierzonego przez nich celu.

Taki lapsus językowy przytrafił się ostatnio Andrzejowi Morozowskiemu, który w prowadzonym przez siebie programie „Tak jest” w Telewizji TVN 24 powiedział:

Wygląda na to, że Biedroń przestał cokolwiek licytować. Biedroń już położył się na plecach i mówi, że jest gotów z każdym, prawda, byle jego partia przekroczyła próg

Nie zabrzmiało to elegancko i stało się natychmiast przedmiotem kpin w Internecie. Jedni komentatorzy wytykali Morozowskiemu chamstwo, drudzy dziwili się, że takie słowa mogły paść z ust wytrawnego dziennikarza, który powinien kontrolować to, co mówi. Jeszcze inni zastanawiali się, czy – pozostając w zaproponowanej przez prowadzącego program konwencji – nie popełnił on błędu w określeniu leżącej pozycji Biedronia, zważywszy na powszechnie znaną orientację seksualną lidera Wiosny.

Tak czy tak Morozowski stał się werbalnym bohaterem dnia, chociaż chyba nie jest z siebie zadowolony.

dr Jerzy Bukowski

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca