Wybory prezydenckie 2020. Czy PiS nie uzna uchwały Senatu odrzucającej głosowanie korespondencyjne?

Jarosław Kaczyński / fot. DrabikPany via Foter.com

Senatorowie PiS robią wszystko, by tak przedłużać obrady Senatu, by ten nie zdążył podjąć uchwały o odrzuceniu ustawy o powszechnym głosowaniu korespondencyjnym. Jeśli Senat się spóźni, ustawa sankcjonująca wybory kopertowe trafi na biurko prezydenta. Ale nawet jak Senat przyjmie uchwałę, to może się okazać, że PiS jej nie uzna. I też ustawę skieruje do podpisu prezydenta.

Jak to możliwe? Pokazuje to przebieg dzisiejszych obrad Senatu. Na ich początku senatorowie PiS zgłosili wątpliwości, czy obrady zdalne są dopuszczalne. Stwierdzili, że regulamin Senatu nie został zmieniony, więc wszyscy senatorowie uczestniczący w obradach powinny być w budynku parlamentu.

Co może się stać, jeśli senacka większość nie zmieni regulaminu? Uchwała Senatu trafi do Sejmu, a marszałek Elżbieta Witek jej nie uzna inie podda głosowaniu na posiedzeniu Sejmu. Ogłosi, że uchwała została podjęta niezgodnie z regulaminem Senatu, a więc nielegalnie. I skieruje ustawę o wyborach kopertowych do podpisu prezydenta Andrzeja Dudy.

Opozycja będzie się mogła burzyć, ale to otworzy PiS drogę do zorganizowania wyborów korespondencyjnych. Raczej nie 10 maja, ale 17 lub 23 maja. Opozycja będzie też zwracać uwagę, że poprzednich uchwał Senatu, np.w sprawie ustaw o pomocy na czas epidemii, PiS nie kwestionowało. Ale dla partii rządzącej nie będzie to mieć żadnego znaczenia. Bo najważniejszy cel – wybory w maju – będzie w zasięgu reki.

Potraktowanie uchwały Senatu jako nieistniejącej lub nielegalnej to dziś political fiction. Ale czy ktoś jeszcze w marcu, kiedy dopiero pojawił się w Polsce koronawirus, poważnie traktował wykluczenie z procesu wyborczego Państwowej Komisji Wyborczej i zastąpienie jej Pocztą Polską?

Grzegorz Skowron

Wybory prezydenckie 2020. Co mówią sondaże? Ciekawe wnioski

Zobacz także