Wybory prezydenckie 2020. Minister zdrowia rekomenduje premierowi wybory kopertowe!

Minister zdrowia Łukasz Szumowski rekomendował premierowi wybory prezydenckie w formie korespondencyjnej. Według niego termin takich wyborów ma drugorzędne znaczenie. Minister Szumowski uważa, że w tradycyjny sposób wybory prezydenckie można przeprowadzić dopiero wtedy, gdy nie będzie epidemii koronawirusa. Jego zdaniem będzie to możliwe za dwa lata. Tym samym minister zdrowia opowiedział się za wyborami kopertowymi. Zaznaczył, że co do terminu głosowania w takiej formule wypowie się, gdy ustawa wprowadzająca powszechne wybory korespondencyjne wróci do Sejmu z Senatu.

Łukasz Szumowski o swojej rekomendacji dotyczącej wyborów prezydenckich poinformował w piątek po południu. Stwierdził, że swoje stanowisko przekazał premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. – Jedyną formą, którą mogę rekomendować z punktu widzenia medycyny, są wybory korespondencyjne – powiedział Lukasz Szumowski. – Jeśli ugrupowania w Sejmie nie dojdą do porozumienia w sprawie wyborów za dwa lata, jedyną bezpieczną metodą przeprowadzenia wyborów, będą wybory korespondencyjne – dodał.

Wybory tradycyjne za 2 lata?

Według ministra Szumowskiego wybory prezydenckie przeprowadzone w tradycyjnej formie są niemożliwe do przeprowadzenia w czasie epidemii. A ponieważ epidemia koronawirusa skończy się dopiero wtedy, gdy zostanie wynaleziona szczepionka na COVID-19, to na głosowanie przy urnach trzeba by poczekać dwa lata. – Tylko wtedy takie głosowanie będzie bezpieczne – tłumaczy minister.

Takie stanowisko wychodzi na przeciw inicjatywie byłego wicepremiera z Krakowa -Jarosława Gowina. To on jako pierwszy zaproponował, by wydłużyć obecną kadencję prezydenta Andrzeja Dudy i odłożyć wybory prezydenckie na rok 2022. Taki scenariusz wymaga zmiany konstytucji. odpowiedni projekt uchwały jest już w Sejmie.

Opozycja gremialnie zapowiedziała, że nie poprze żadnych zmian w konstytucji. Nie wierzy, że przy tej okazji PiS znowu nie ogra przeciwników politycznych, jak to zrobił uchwalając tarczę Antykryzysową. Pod odsłoną nocy i w trybie nagłym wprowadził do niej duże zmiany w kodeksie wyborczym dotyczące głosowania korespondencyjnego.

Wybory kopertowe w maju?

Ale później PiS przeforsował w Sejmie jeszcze bardziej kontrowersyjne zmiany w kodeksie wyborczym. Uchwalona została ustawa wprowadzająca powszechne wybory korespondencyjne, choć właściwsza dla nich nazwa to wybory kopertowe. W myśl przepisów, które teraz rozpatruje Senat, nie byłoby głosowania w lokalach wyborczych. Do skrzynek pocztowych listonosze wrzuciliby pakiety wyborcze. Nie byłoby żadnego potwierdzenia odbioru karty do głosowania. Każdy głosujący stawiałby krzyżyk na karcie do głosowania. Musiałby też w specjalnym oświadczeniu podać swój numer PESEL i się podpisać. Zaklejona kopertę z kartą do głosowania wyborca musiałby sam wrzucić do skrzynki,których lokalizację ustali rząd.

Taka formuła wyborów prezydenckich budzi ogromne kontrowersje. Prawnicy i konstytucjonaliści nie zostawiają na niej suchej nitki. uważają, że to nie będą wybory, a wprowadzana formuła jest niezgodna z konstytucją.

Problemem jest też mało czasu na przygotowania. Nawet jeśli PiS przeforsuje wybory kopertowe, gdy ustawa wróci do Sejmu,to na przygotowania zostanie kilka dni temu. I na ten problem PiS znalazło receptę – wpisało do kodeksu wyborczego, że termin głosowania może zmienić marszałek Sejmu. Przesunięcie wyborów prezydenckich o tydzień czy dwa dałoby więcej czasu na przygotowania.

GS

Wybory prezydenckie 2020. Jak podczas epidemii zbierać podpisy? Wybory trzeba odwołać

 

Najnowsze

Co w Krakowie