Wybory prezydenckie 2020. Przed Dudą dużo pracy. Ten kandydat może mu poważnie zagrozić!

Andrzej Duda / fot. Maciej Biedrzycki z KP RP

– Jeżeli będzie potrzebna druga tura, a znajdzie się w niej Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest dobrze postrzegany przez większość elektoratu opozycji, obecna głowa państwa stanie przed poważnym wyzwaniem – pisze w felietonie dla KRKnews dr Jerzy Bukowski.

Przewaga Andrzeja Dudy nad pozostałymi kandydatami do prezydentury jest stała i ogromna, można ją nawet określić jako przygniatającą.

Nie znaczy to jednak, że ma on już zapewnioną reelekcję. Jeżeli będzie potrzebna druga tura, a znajdzie się w niej Władysław Kosiniak-Kamysz, który jest dobrze postrzegany przez większość elektoratu opozycji, obecna głowa państwa stanie przed poważnym wyzwaniem.

Gdyby nie potworne zamieszanie wokół tych wyborów i niespodziewane zawirowania w obozie władzy, Duda mógłby być spokojny o ponowny  wybór. To, co dzieje się w ostatnich tygodniach negatywnie wpływa na jego szanse i zmusza go do wykonania sporej pracy. Murem musi też stanąć za nim cała Zjednoczona Prawica, oddając mu do dyspozycji swoje struktury oraz wykazując się twórczymi pomysłami.

W czasie pandemii koronawirusa, kiedy do minimum ograniczono spotkania z wyborcami, które są bardzo dużym atutem aktualnego Prezydenta RP, musi on razem ze swoim sztabem znaleźć nowatorskie, sugestywne i skuteczne metody pozyskiwania zwolenników spoza tzw. żelaznego elektoratu.

Sondaże nie powinny uśpić tego, kto w nich góruje, bo przebudzenie może być dlań bolesne.

dr Jerzy Bukowski

Zobacz także