Wyburzą pomnik Kulińskiego?! „Będą hot-dogi, baloniki, konfetti i jankeska orkiestra”

W przyszłości będzie okazja do świętowania. Będą amerykańskie burgery i hot-dogi, baloniki i grill, będzie konfetti i jankeska orkiestra prosto z saloonu, a wszystko zostanie polane sosem BBQ. Będzie również chór, który zaśpiewa: Jeszcze Polska nie zginęła! – pisze Grzegorz Gondek ze stowarzyszenia Wielki Kraków na temat… wyburzenia pomnika Ryszarda Kuklińskiego. Monument został właśnie odsłonięty na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego w Krakowie.

W dzisiejszych, ideologicznie dusznych czasach, nie ma zbyt wielu okazji do świętowania. Jeżeli już są, to nadana im forma i oprawa, z reguły przeinacza treść. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy forma jest bardziej wymowna od treści. Podczas odsłonięcia pomnika Ryszarda Kuklińskiego, forma uroczystości była odzwierciedleniem stosunku jaki panuje wśród Krakowian, do „upomnikowionej” postaci.

Nadąsanie z tego tytułu, wyraził w liście do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, działacz niepodległościowy dr Józef Wieczorek. W piśmie, wyraża on swoje oburzenie związane z brakiem nadania odpowiedniej rangi przywołanej ceremonii.  Narzeka na brak flagi polskiej
i amerykańskiej, brak asysty wojskowej, wojskowej orkiestry i salwy armatniej, a także apelu oraz nieobecności najwyższych dostojników państwowych.

Słowa oburzenia wyraża również dr Jerzy Bukowski, który twierdzi, że nieobecność ministra obrony narodowej wynikała z niewiedzy, co skutkowało także brakiem Kompanii Honorowej. Więcej możecie przeczytać w tekście poniżej:

Wielkie oburzenie po odsłonięciu pomnika w Krakowie!

Otóż, drodzy panowie, o tym niechlubnym wydarzeniu wiedzieli wszyscy.

Budowa pomnika, a szczególnie jego cena, wzbudza do dziś wielkie kontrowersje. Nadużyciem jest więc stwierdzenie, że forma uroczystości była działaniem celowym. Z całą stanowczością można stwierdzi, że mieszkańcy Krakowa świadomie nie brali w niej udziału kierowani poczuciem ludzkiej przyzwoitości, wstydu i zażenowania.

Ale nic straconego. W przyszłości będzie okazja do świętowania. Kiedy wróci normalność i olśnieni przejrzą na oczy, uroczystość wyburzenia tego szkaradztwa będzie iście w amerykańskim stylu. Będą amerykańskie burgery i hot-dogi, baloniki i grill, będzie konfetti i jankeska orkiestra prosto z saloonu, a wszystko zostanie polane sosem BBQ. Będzie również chór, który zaśpiewa: Jeszcze Polska nie zginęła!

Przekonacie się sami, że krakowianie potrafią świętować i honorować postaci, które zapisały się chlubą w narodowej historii, bez fałszowania ich pseudo bohaterskich dokonań!

Grzegorz Gondek

Stowarzyszeni Wielki Kraków

Zdjęcie tytułowe: parkjordana.org

Teksty publikowane w dziale Publicystyka są prywatnymi opiniami autorów. Chcesz podzielić się swoimi przemyśleniami lub wyrazić swoje zdanie na naszym portalu? Napisz: redakcja@krknews.pl.

Zobacz także:

„Wyciąganie pieniędzy na budowę pomników to sposób na życie kilku osób”

Najnowsze

Co w Krakowie