Narzekamy na podtopienia, zniszczenia po ulewach i wichurach. Ale to, co stało się 170 lat temu, przechodzi wszelkie wyobrażenia. 16 lipca 1850 roku wybuchł pożar, który zniszczył 10 proc. zabudowy Krakowa.
Pożar Krakowa z 1850 roku uznawany jest za jedno z najtragiczniejszych wydarzeń, jakie dotknęło nasze miasto. Ogień wybuchł 18 lipca, potem pojawiał się jeszcze w różnych częściach Krakowa. Żywioł pochłonął 5 ofiar śmiertelnych i strawił 10 proc. zabudowań.
Spaleniu uległy budynki na Rynku Główny,m, przy Małym Rynku, na ulicach: Krupniczej, Gołębiej, Wiślnej, Franciszkańskiej, Dominikańskiej, Brackiej, Grodzkiej, Stolarskiej, Wielopole i Starowiślnej oraz na Kleparzu. Paliło się około 160 kamienic i domów, w tym Pałac Biskupi i pałac Wielopolskich, płonęły kościoły i klasztory. Odbudowa po pożarze trwała 15 lat.
To był ostatni pożar w Krakowie na tak wielką skalę. I co ważne – z tej tragedii wyciągnięto wnioski. Zmieniły się przepisy przeciwpożarowe, zmieniono organizację straży pożarnej, zaczęto bardziej interesować się ochroną zabytków.
Taka lekcja historii – w samym środku wakacji – płynie z tej kartki z kalendarza…
GS

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.