Szybkie fakty

Kategoria Metropolia
Data 14 listopada 2022
Czytanie ~2 min
Tematy nalepka strefa czystego transportu, strefa czystego transportu w Krakowie
Metropolia · 14 listopada 2022 · 2 min czytania

Kierowcy spoza Krakowa nie wjadą do strefy czystego transportu! Nawet ekologicznym autem!

Autor: Grzegorz Górski Aktualizacja: 14.11.2022 Lokalizacja: Kraków

Potrzebujesz dotrzeć do szpitala? Masz sprawę do załatwienia w urzędzie lub sądzie? A może chcesz zrobić zakupy w jednej z krakowskich galerii handlowych? Jeśli mieszkasz poza Krakowem, do miasta nie wjedziesz swoim samochodem. Nawet jeśli spełnia on najbardziej wyśrubowane normy emisji spalin. Ważniejsze jest, czy będzie miało odpowiednią nalepkę na szybie.

To jak najbardziej realny scenariusz, który może zostać zrealizowany w rzeczywistości już za cztery lata. W lipcu 2026 roku cały Kraków stanie się strefą czystego transportu. To oznacza, że do po ulicach miasta nie będą jeździć i do miasta nie wjadą najbardziej trujące samochody. Spełnienie odpowiednich norm emisji spalin ma potwierdzać specjalna naklejka na szybie auta wydawana przez krakowskich urzędników. Bez niej wjazd do strefy będzie zakazany. Co mają zrobić mieszkańcy innych miejscowości, którzy sporadycznie przyjeżdżają do Krakowa?

Na ten problem uwagę zwraca radny Grzegorz Stawowy. Projekt uchwały ustanawiającej strefę czystego transportu w Krakowie, którą Rada Miasta ma przyjąć w przyszłym tygodniu, zakłada, że pojazdy samochodowe uprawnione do wjazdu do strefy oznaczone będą nalepką umieszczaną w lewym dolnym rogu przedniej szyby. Za wydanie nalepki trzeba będzie zapłacić 5 złotych.

Nalepkę musi mieć każde auto wjeżdżające do Krakowa. Co ma zrobić np. mieszkaniec Wieliczki czy Skawiny, kiedy w nagłej sytuacji będzie musiał zawieźć do szpitala swojego dziadka? – pyta radny Grzegorz Stawowy. – Zapłaci mandat, choć jego auto spełnia wszystkie normy ekologiczne, a tylko nie ma nalepki? A jak zostanie zatrzymane do kontroli, to dalej nie pojedzie? – stawia kolejne pytania radny Stawowy.

Jego zdaniem takich sytuacji może być dużo więcej. Konieczność stawienia się w sądzie, załatwianie spraw w starostwie powiatowym, którego siedziba jest w Krakowie, a które obsługuje mieszkańców podkrakowskich gmin. Nawet wybierając się na okazjonalne zakupy do krakowskich galerii handlowych, sklepów meblowych  czy marketów budowlanych konieczne będzie przyjechania autem z nalepką. – Chyba że ktoś przyjedzie dorożką, bo one nie będą zobowiązane posiadać nalepki – ironizuje radny.

Uchwała Rady Miasta nie zabrania ubiegania się o nalepkę kierowcom spoza Krakowa. Ale przy takim założeniu o nalepkę powinni postarać się kierowcy z całej Polski. Trudno sobie wyobrazić, by krakowscy urzędnicy sprostali zadania wydania kilku, a nawet kilkunastu milionów nalepek. Bez niej będzie można jedynie ominąć Kraków – jadąc autostradą A4 i drogą ekspresową S7 oraz S52 (to budowana północna obwodnica). Ale zjechanie z tych tras bez odpowiedniej nalepki na szybie będzie zakazane.

(GEG)

Reklama