Najpierw budowę pitnika na placu Wolnica wstrzymała pandemia koronawirusa. Kiedy w końcu go zamontowano, uruchomienie wstrzymuje powrót zimy. – Mrozy mogłyby zagrozić hydraulice instalacji – tłumaczą urzędnicy. Dlatego na darmowa wodę z kolejnego pitnika na Kazimierzu mieszkańcy i turyści musza poczekać do wiosny.
Pitnik został dobrany tak, by był łatwo dostępny dla dzieci, osób z niepełnosprawnością oraz by umożliwiał zaczerpnięcie wody do własnej butelki, czy napojenie czworonoga. Zdrój znajduje się w historycznym układzie urbanistycznym placu Wolnica, dlatego jego budowę nadzorował archeolog i konserwator zabytków. Pitnik zgodnie z zaleceniami konserwatorskimi jest wyposażone w trzy mosiężne misy, a całość urządzenia zarówno pod względem materiałowym, kolorystycznym, jak i formy jest spójna z pozostałymi elementami małej architektury zabytkowego Kazimierza.
Nowa instalacja i nowoczesne filtry sprawiają, że woda z pitnika spełnia taką rolę, jak kiedyś wodne źródełka na naturalnych szlakach. Będąc na Kazimierzu w okresie letnim, nie trzeba będzie kupować wody lub innego napoju w jednorazowej butelce, co w ciągu roku przyniesie zysk nie tylko mieszkańcom i turystom, ale także wielotonowe oszczędności plastiku z tytułu niewyrzuconych do śmietników butelek. Picie czystej wody to nie tylko kwestia ekologii, ale przede wszystkim dbałość o zdrowie i dobre samopoczucie.
Jednostka Klimat-Energia-Gospodarka Wodna właśnie zakończyła realizację zadania o wartości 124 tys. złotych. O powstanie kolejnego zdroju wodnego na Kazimierzu zabiegali sami mieszkańcy, wnosząc propozycję zadania do budżetu obywatelskiego, a później licznie oddając głosy na projekt „Napij się na zdrowie! Poidełko miejskie”. Z uwagi na pandemiczne obostrzenia i obowiązujące zalecenia służb sanitarnych budowa pitnika została wstrzymana do roku 2022. Teraz wstrzymane jest jego uruchomienie. – Przed nami kolejne zmiany w pogodzie i mrozy, które mogłyby zagrozić hydraulice instalacji – tłumaczą urzędnicy. Na pełny efekt tryskającego czystą wodą pitnika będziemy musieli więc poczekać do wiosny, kiedy temperatury pozwolą na jego uruchomienie.

W Krakowie pitniki znajdują się urzędach, szpitalach, szkołach, parkach i wielu innych miejscach wskazanych przez samych mieszkańców np. przy Sukiennicach, czy na placu Niepodległości.
(red)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.