– Czuję się zbulwersowana tym, że miasto według tylko sobie wygodnych przesłanek konstruuje regulaminy przetargów pod przedsiębiorców już tam działających – pisze we wniosku o unieważnienie przetargów na stoiska z obwarzankami na Rynku Głównym jedna z mieszkanek Krakowa. To odpowiedź między innymi na nasze publikacje dotyczące tak zwanej afery obwarzankowej.
Od początku września (prawdopodobnie aż do końca miesiąca) na Rynku nie można kupić obwarzanków, bo urzędnicy nie zdążyli z przetargiem (pisaliśmy o tym tutaj). Kupcy zarzucają także dyrektorowi Wydziału Spraw Administracyjnych UMK niejasności w formułowaniu warunków przetargu. Tomasz Popiołek tłumaczył z kolei, że „nikt z uczestników przetargu (od ogłoszenia informacji o przetargu, do zakończenia licytacji) nie wniósł sprzeciwu czy zastrzeżeń do treści w/w ogłoszenia” (więcej tutaj).
Dzisiaj są już pierwsze reakcje na nasze doniesienia i wypowiedzi urzędników. Do Wydziału Spraw Administracyjnych trafiło właśnie pismo od jednej z mieszkanek Krakowa, która domaga się unieważnienia przetargów (rozstrzygniętych 23 i 24 sierpnia) oraz rozpisania nowych, na innych warunkach.
– Tematowi przyglądam się od lat i znam otoczkę wcześniejszych przetargów, gdzie przetargi zamykano, by mogły w nich startować tylko podmioty, tam już działające przed powstaniem Parku Kulturowego – czytamy w piśmie. – Prawie, każdy z przetargów, miał jakieś uchybienia, tak też jest i tym razem (…) Może o to chodzi, że wcześniej przetargi były zamykane i spełniać kryteria miały odpowiednie firmy i teraz też tak się stało.
– Powinien być wymóg, że ruchomy handel obwoźny dotyczyłby doświadczenia w sprzedaży produktów związanych z Krakowem. Zrozumiałe jest, że w przetargach mogą zamiennie startować właściciele obwarzanków i pamiątek, ale dlaczego nie doprecyzowano tego? Przecież do przetargu, mogła zgłosić się firma handlująca chociażby oscypkami w Zakopanem – twierdzi składająca protest mieszkanka Krakowa.
Pełną treść wniosku o unieważnienie przetargów można znaleźć tutaj.
(lm)
fot. Monika Kostera (urbanlegend) via Foter.com



