Z Platformą to ostatnio jest tak, jak ze zgniłym jajem – jakbyś nie dotknął, to i tak cuchnie. Gabinet Cieni? Tak śmierdzi, że czuć go aż z Warszawy. A w Krakowie – poza tym, że na Brackiej pada deszcz – powstała Deklaracja Programowa Platformy Obywatelskiej POstaw na Kraków. Brzmi poważnie. A w środku? Kupa – pisze nasz dziennikarz Łukasz Mordarski.
Poruszyłem ostatnio na KRKnews.pl temat tak zwanego Gabinetu Cieni w wydaniu Platformy Obywatelskiej. To taka zabawy byłych rządzących, którzy zostali odsunięci od koryta i wydaje im się, że pozornymi działaniami sprawią, że ludzie ponownie na nich zagłosują. W tymże Gabinecie Cieni jest kilku krakowskich działaczy PO: Ireneusz Raś, Lidia Gądek, Jerzy Fedorowicz, czy Rafał Trzaskowski.

Taki oto komentarz pojawił się pod tekstem na naszym profilu na Facebooku.
Racja, pomyślałem. Po co wychodzić poza Kraków, skoro w samym Krakowie też „zabawa” trwa w najlepsze. Z Platformą to ostatnio jest tak, jak ze zgniłym jajem – jakbyś nie dotknął, to i tak cuchnie. Gabinet Cieni? Tak śmierdzi, że czuć go aż z Warszawy. A w Krakowie – poza tym, że na Brackiej pada deszcz – powstała Deklaracja Programowa Platformy Obywatelskiej POstaw na Kraków. Brzmi poważnie. A w środku? Kupa.
Wygląda to mniej więcej tak, jakby działacze PO, rękami niezbyt lotnych praktykantów, przepisali różne punkty różnych programów (w tym swojego sprzed kilku lat), oprawiali w ładną szatę graficzną i po raz kolejny chcieli nabrać krakowian, wciskając im dyrdymały i ogólniki.
Kilka przykładów.
Po słowie wstępnym, strona 4: „Zwiększenie ilości parków w mieście”. „Swoją drogą – parki są policzalne, a więc zwiększenie liczby, nie ilości. Politycy PO słyną jednak z tego, że mają problemy z językiem polskim, więc łączymy się z nimi w bulu i nadzieji”).
Strona 5: „Platforma Obywatelska od lat walczy w Krakowie o czyste powietrze i zdrowie krakowian”. (No i jak, Krakowianie, jesteście zdrowsi i macie czystsze powietrze pod rządami PO?).
Strona 7: „Darmowe bilety lub dodatkowe zniżki na bilety okresowe komunikacji miejskiej”.
Strona 8: „Dbałość o zrównoważony rozwój turystyki”.
Strona 9. „Poprawa bezpieczeństwa ruchu na ulicach Krakowa”.
Strona 10. „Transparentność finansów miasta”.
Wybierałem na chybił – trafił. Całość tutaj. Generalnie, gdzie nie spojrzeć, tam banał goni banał. Ani jak, ani za ile, ani w jaki sposób. Po prostu: by żyło się lepiej, wszystkim. Kraków będzie piękny, mądry i bogaty. A krakowianin najpiękniejszy, najmądrzejszy i najbogatszy.
Kiedyś ludzie się na to nabierali, ale od pewnego czasu już się nie dają robić w bambuko. Teraz nabierają się na 500 Plus, a to jednak bardziej wysublimowana forma przekupywania wyborców, niż obietnice bez pokrycia. Tymczasem krakowska PO, mimo że ma kilku młodych działaczy, ciągle jest kilka lat w tyle. Ciągle w swoim programie umieszcza rzeczy, które powinna zrobić dawno temu, bo przecież – przypominam – to PO rządzi w krakowskiej Radzie Miasta i z roku na rok coraz bardziej udowadnia, że nie potrafi zrealizować tego, co wciska ludziom, jako swoje obietnice.
Teraz znowu dostajemy (który to już raz?) odgrzewanego kotleta, a – jak to z kotletem – po każdym podgrzaniu jest mniej smaczny. A jak za długo poleży w kuchni, to po prostu powoduje wymioty, nudności i zgagę. Pozorowane działania Platformy na razie nie wywołują tylko zgagi.
Łukasz Mordarski
fot. PlatformaRP via Foter.com
Tak się bawi PO: Grześ został premierem, a Rafałek i Iruś ministrami

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.