Szybkie fakty

Kategoria Miasto
Data 3 kwietnia 2020
Czytanie ~2 min
Tematy Jarosław Gowin, koronawirus, wybory
Miasto · 3 kwietnia 2020 · 2 min czytania

Jarosław Gowin: wybory 10 maja nie mogą się odbyć! Proponuje zmiany w konstytucji

Autor: Grzegorz Górski

Wybory 10 maja nie mogą się odbyć – powiedział Jarosław Gowin. Dla niego bezpiecznym rozwiązaniem są wybory dopiero za dwa lata. Wicepremier z Krakowa chce zmiany konstytucji i namawia wszystkie ugrupowania do poparcia tej inicjatywy. Wszystko wskazuje na to, że jego pomysł nie ma szans na realizację.

Jarosław Gowin oficjalnie potwierdził spekulacje dotyczące nowego pomysłu na przesunięcie wyborów prezydenckich,które planowane są na 10 maja 2020 roku. Chodzi o przedłużenie obecnej kadencji prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, do roku 2022. Takie rozwiązanie wymaga zmian w konstytucji.

Jarosław Gowin zaapelował do wszystkich ugrupowań, także do PiS, by poparły jego projekt. Jeśli inicjatywa zyska poparcie, parlament będzie się mógł zająć zmianami w konstytucji za miesiąc, a prezydent mógłby podpisać uchwalone zmiany 9 maja, czyli na dzień przed głosowaniem w wyborach prezydenckich. Ale by w ogóle parlament zajął się projektem Jarosława Gowina, musi go poprzeć co najmniej jedna piąta składu Sejmu, a więc co najmniej 92 posłów.

– W tej sytuacji nie czas na gry i spory polityczne, stajemy wobec wyborów życia albo śmierci – powiedział Jarosław Gowin podczas konferencji prasowej w Sejmie. – Wybory 10 maja nie mogą się odbyć – dodał.

Politycy PiS wciąż twierdzą, że wybory 10 maja zostaną przeprowadzone. Najnowszym pomysłem jest zorganizowanie głosowania tylko w trybie korespondencyjnym. Na takie rozwiązanie nie zgadza się Porozumienie Jarosława Gowina, a jeśli posłowie tej partii nie poprą zmian w kodeksie wyborczym, PiS nie uda się przeforsować powszechnego głosowania korespondencyjnego.

– Nie ma możliwości wydłużania kadencji prezydentowi Andrzejowi Dudzie – oświadczył lider Platformy Obywatelskiej Borys Budka. – Wybory 10 maja nie mogą się odbyć, jedynym rozwiązaniem jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Można to zrobić i nie trzeba zmieniać konstytucji – podkreślił Borys Budka.

– Nie zagłosujemy za zmianą konstytucji. Nie będzie też rządu pana Gowina. Poza tym woda jest mokra. Przestańmy się zajmować bzdurnymi scenariuszami. Trzeba zatrzymać zwolnienia i pomóc bezrobotnym, którzy tracą środki do życia. To jest ważne. Przepychanki w obozie władzy – nie – skomentował z kolei Adrian Zandberg, lider Zjednoczonej Lewicy.

Jarosław Gowin nie może tez liczyć na poparcie PSL.Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział zgłoszenie projektu uchwały Sejmu zobowiązującej rząd do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej. Lider ludowców podkreślił, że nie ma mozliwości ekspresowego wprowadzania zmian w konstytucji, więc jedynym rozwiązaniem jest wprowadzenie stanu klęski żywiołowej.

Wprawdzie PiS już oficjalnie poparł inicjatywę Jarosława Gowina, ale bez poparcia przynajmniej części opozycji zmiany w konstytucji są niemożliwe, bo musi je poprzeć w głosowaniu co najmniej dwie trzecie posłów. A do tego musi je poprzeć jeszcze Senat, w którym opozycja ma większość. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki pomysł zmian w konstytucji nazwał „political fiction”. Przypomniał, że Senat ma aż 60 dni na zajęcie stanowiska w sprawie zmian w konstytucji.

GS

Wybory prezydenckie 2020. Do rejestracji zgłoszono aż 19 kandydatów na prezydenta. Większość bez 100 tysięcy podpisów

Reklama