Kartka z kalendarza. 13 maja. Po każdej narodowej tragedii jesteśmy razem, ale na krótko

Tablica na placu Św.Piotra upamiętniająca zamach na Jana Pawła II (fot. pl.m.wikipedia.org)

13 maja 1981 roku to data jednego z najważniejszych wydarzeń w historii współczesnej Polski. Wprawdzie do zamachu na papieża Jana Pawła II doszło w Rzymie, ale cały kraj zjednoczył się wtedy w oczekiwaniu na dobre wiadomości – że papież z Krakowa przeżył. Jako naród potrafimy się jednoczyć w obliczu tragedii. Niestety – na krótko.

13 maja 1981 roku na placu Św. Piotra w Rzymie papież Jan Paweł II został postrzelony przez tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Ağcę. Kule trafiły Ojca Świętego w brzuch i rękę. Lekarze kilka godzin walczyli o jego życie. Wielu wiernych uważa, że nasz papież zawdzięcza dalsze życie nie tylko lekarzom. Zresztą on sam był o tym przekonany streszczając zamach z 13 maja 1981 roku w kilku słowach: „Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę”.

Z dzisiejszej perspektywy maj 1981 roku mimo wszystko wydaje się piękny i nierealny. Kilka dni po zamachu przez Kraków – z Błoń na Rynek Główny – przeszedł Biały Marsz zorganizowany przez studentów. Pół miliona ludzi ubranych w białe koszule modliło się o uratowanie papieża rodem z Wadowic, sercem z Krakowa. Wcześniej wspólne oświadczenie wydało Niezależne Zrzeszenie Studentów i Socjalistyczny Związek Studentów Polskich. Dla tych, którzy nie pamiętają PRL (albo nie chcą pamiętać, albo nie bardzo wiedzą, co to PRL), to tak jakby dziś wspólne oświadczenie wydały Prawo i Sprawiedliwość oraz Platforma Obywatelska. Nie do uwierzenia.

Ta jedność wtedy nie trwała długo. Podobnie było po kolejnych tragediach. Kiedy zmarł Jan Paweł II nawet kibicie Wisły i Cracovii deklarowali, że nadszedł czas zakopania wojennych toporów. Na deklaracjach się skończyło. Kiedy doszło do katastrofy smoleńskiej, tylko na krótko jako naród jednoczyliśmy się w żałobie. I zanim pochowaliśmy wszystkie ofiary tej katastrofy, byliśmy znowu podzieleni. Jeszcze bardziej niż przed 10 kwietnia 2010. Koronawirus też tych podziałów nie będzie w stanie pokonać.

Grzegorz Skowron

Zbliża się 100. rocznica urodzin św. Jana Pawła II. Uroczystości i obchody głównie online

Zobacz także