– 140 tysięcy trujących kopciuchów i 4 tysiące zgonów rocznie w całej Małopolsce. Do tego całkowicie wypaczone konsultacje społeczne. To skandal – powiedział radny Powiatu Krakowskiego Łukasz Krupa, który skierował w tej sprawie wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich. Radny prosi Rzecznika o zaskarżenie przepisów umożliwiających korzystanie z pieców starszego typu o dwa lata.
Zgodnie z obowiązującą do tej pory uchwałą antysmogową dla Małopolski, kopciuchy miały zniknąć z końcem tego roku. Zarząd Województwa Małopolskiego zaproponował przedłużenie czasu na likwidację pozaklasowych pieców węglowych o rok – do końca 2023 roku. Radni PiS zgłosili jednak poprawkę, by ten termin jeszcze bardziej wydłużyć – do końca kwietnia 2024 roku. I ta poprawka zyskała większość, co oznacza, że kopciuchy będą dymić jeszcze prze dwa sezony grzewcze.
Podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej radny Łukasz Krupa wskazał, że do złożenia wniosku do Rzecznika skłoniła go troska o jakość powietrza w Małopolsce w nadchodzącym sezonie zimowym.
– Przepisy uchwały w praktyce dopuszczają przez dodatkowe dwa sezony grzewcze korzystanie z nieekologicznych pieców starego typu. Wszyscy mieszkańcy Małopolski już najbliższej zimy zmuszeni będą przez kolejne miesiące wdychać toksyczne, trujące powietrze – powiedział Łukasz Krupa i dodaje, że odsunięcie w czasie wymiany starych pieców odbije się nie tylko na jakości powietrza, którym oddychamy, ale też na portfelach tych, którzy takich pieców używają.
– Wymiana starego kopciucha na nowy piec powoduje oszczędności w trakcie eksploatacji, gdyż mówiąc obrazowo: w nowych piecach tą samą temperaturę uzyskuje się używając mniejszej ilości węgla, są one po prostu efektywniejsze – argumentuje radny i wskazuje, że wysokie ceny węgla powinny „dodatkowo zachęcać do wymiany pieców na nowocześniejsze bo są tańsze w eksploatacji”.
Pełnomocnik reprezentujący radnego Krupę, mecenas Jan Hoffman zwrócił uwagę na publiczne wypowiedzi Przewodniczącego Sejmiku Województwa Małopolskiego prof. Jana Dudy. Przewodniczy Duda podczas obrad Sejmiku odniósł się do braku naukowych danych o szkodliwości smogu
– We wniosku do Rzecznika wskazujemy, iż uchwała Sejmiku została podjęta na podstawie wątpliwych przesłanek merytorycznych. Zdaje się, iż oparto ją na nowatorskiej opinii Jana Dudy, który wskazał, że „w Krakowie ludzie żyli najdłużej w Polsce, mimo że był smog największy w Polsce. Ja się wychowałem w miasteczku, które było zasmożone nie gorzej niż Kraków. Wyrosłem na zdrowego człowieka, bez alergii, bo organizm też potrzebuje pewnych bodźców Oczywiście, że nadmiar bodźców szkodzi, ale spróbujmy się odizolować od wszystkich szkodliwych bodźców, umrzemy w ciągu tygodnia” – przytoczył słowa Jana Dudy, mecenas Hoffman.
Zdaniem Hoffman, Jan Duda nie wskazał w swojej wypowiedzi, „czy swoją rewolucyjną teorię dotyczącą bodźcowania się smogiem opiera wyłącznie na własnym doświadczeniu czy też prowadził w tym zakresie jakieś dodatkowe badania bądź obserwacje”
Kopciuchy będą dymić dłużej. Jest decyzja małopolskiego sejmiku



