Dla wielu osób koronawirus to fikcja. Nie brakuje opinii, że COVID-19 nie robi większych szkód niż grypa. Dane dotyczące obu chorób nie pozostawiają złudzeń – koronawirus jest o wiele groźniejszy niż grypa.
Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna właśnie opublikowała dane dotyczące zachorowań na grypę w tym roku. Wprawdzie zachorowań na nią jest dużo więcej niż zakażeń koronawirusem, ale śmiertelność tego drugiego jest wielokrotnie większa niż śmiertelność grypy.
Od stycznia do początku sierpnia odnotowano w Małopolsce ponad 215 tys. zachorowań na grypę. Do wczoraj w naszym województwie wykryto blisko 5 tys. zakażeń koronawirusem. To porównanie mogłoby dać argument tym, którzy uważają, że epidemia koronawirusa to ściema.
Ale warto przyjrzeć się danym o zgonach z powodu grypy i COVID-19. Ta pierwsza była przyczyną śmierci 5 osób, w tym 4 mieszkańców Krakowa. Koronawirus zabił do tej pory 83 mieszkańców Małopolski, w tym 19 krakowian.
W całej Polsce do 7 sierpnia 2020 roku z powodu COVID-19 zmarły 1774 osoby. W tym samym czasie na grypa przyniosła 65 zgonów.
„Apelujemy o niepoddawanie się fałszywym informacjom i rzetelne stosowanie prostych zaleceń, realnie ograniczających pandemię” – czytamy w niedawnym oświadczeniu członkowie zespołu ds. COVID-19 z Polskiej Akademii Nauk. Według ekspertów zbliżamy się do sezonu jesiennego, dlatego z każdym tygodniem koronawirus będzie coraz groźniejszy.
(GEG)



