Kto i dlaczego radną Alicję Szczepańską nazwał pitbullem?

fot. Facebook.com/Alicja Szczepańska

Radna Alicja Szczepańska należy do osób spokojnych, nie atakujących innych. – Ona jest jak pitbull – napisała do innego radnego, Łukasza Wantucha mieszkanka ul. Księcia Józefa. A sama radna przyznała: fakt, jestem pitbullem, jeżeli chodzi o prawa człowieka.

Takie mocne określenie pod adresem radnej Alicji Szczepańskiej to następstwo jej zabiegów o… ogrzewalnię dla bezdomnych. Nie wszystkim mieszkańcom rejonu ul. Księcia Józefa podoba się taki obiekt w sąsiedztwie ich miejsca zamieszkania.

– Dzwoni do mnie w piątek mieszkanka przeciwna ogrzewalni dla bezdomnych na ulicy Księcia Józefa – relacjonuje radny Łukasz Wantuch. – Panie radny, ta radna Alicja Szczepańska jest okropna. Cały czas nas atakuje. Ona jest jak pitbull. Kiedyś pana też tak atakowała. Jak pan sobie z nią radzi? – przytacza zadane mu pytania radny Wantuch.

– Miłością, Szanowna Pani, tylko miłością – miałem odpowiedzieć, ale ugryzłem się w język – relacjonuje dalej Łukasz Wantuch. Ale ponieważ sam nie bardzo wiedział, o co chodzi z ogrzewalnią dla bezdomnych, poprosił koleżankę z rady o wyjaśnienie.

– Wolontariuszka Fundacji wysłała mi link do dyskusji, gdzie wiceprzewodniczący dzielnicy nawoływał do sprzeciwu wobec ogrzewalni. Kampania ostra, bo oprócz postów jeszcze info do skrzynek mieszkańców – opowiada z kolei Alicja Szczepańska. Radna zapytała też wiceprzewodniczącego dzielnicy, czy tą „kampanię przeciw ludziom” prowadzi ze swoich skrzynek mailowych. – Na to otrzymałam odpowiedź od innego pana, że mnie wybierali mieszkańcy, a nie bezdomni, więc mieszkańców mam bronić – nie kryje zaskoczenia radna Szczepańska.

A potem przyznała: – A fakt jestem pitbullem, jeżeli chodzi o prawa człowieka. Ogrzewalnia musi być, bo nie ma już żadnej. To jest obowiązek miasta i kwestia sumienia. Tyle – oświadczyła.

(GS)

Zobacz także