Małgorzata Wassermann opowiada się za restrykcjami dla niezaszczepionych

– Jestem zwolennikiem szczepionek i restrykcji – powiedziała w Radiu Kraków posłanka PiS Małgorzata Wasserman. Zaznaczyła, że nie każdy podziela jej stanowisko i w sprawie restrykcji dla niezaszczepionych powinno się dojść do konsensusu.

Ale wyraźnie sugerowała swoje pozytywne nastawienie do restrykcji, których rząd jednak nie chce wprowadzić. – Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczynam wkraczać w wolność innej jednostki. Jeśli ja się świadomie nie szczepię, to czy inni powinni znosić konsekwencję tego? Szczepiący się słyszą argumenty, które padają. Podejmujemy jednak decyzję świadomie dla siebie, dla ludzi. Powinniśmy tolerować nieograniczoną swobodę innych? Za chwilę będzie pytanie, co z siłowniami, basenami? Ja bym cierpiała z tego powodu, jakby to zostało zamknięte. Tam rozprzestrzenianie się choroby to sekundy – mówiła w Radiu Kraków Małgorzata Wassermann.

Posłanka PiS przyznała, że sama się zaszczepiła, zrobili to także jej bliscy, planuje także przyjęcie trzeciej dawki. – Cała rodzina jest zaszczepiona, wszyscy są zdrowi. Oczywiście uważamy na siebie, ale widać różnicę między tym jak funkcjonują zaszczepieni w stosunku do niezaszczepionych. Mam kilku znajomych, którzy byli wytrwali w nieszczepieniu się. Dzisiaj są w szpitalu – podkreśliła Małgorzata Wassermann.

(red)

Najnowsze

Co w Krakowie