Na cmentarzach w Krakowie na razie nie widać tragicznych skutków epidemii

cmentarz Kraków/fot. Tomasz Cichocki

W kwietniu tego roku na cmentarzach komunalnych w Krakowie była podobna liczba pogrzebów jak rok temu. A w marcu było ich nawet mniej niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku. Dane Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Krakowie pokazują, że dwa miesiące epidemii koronawirusa nie przyniosły tragicznych skutków.

– Na podstawie liczby pochówków na naszych cmentarzach możemy ocenić, że nie ma wzrostu liczby zgonów z powodu epidemii – mówi Paweł Sularz, dyrektor Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Krakowie. Nie sprawdzają się więc czarne prognozy, że z powodu nakierowania służby zdrowia na walkę z koronawirusem wzrośnie liczba zgonów osób z innymi chorobami.

W kwietniu tego roku na cmentarzach podległych ZCK pochowano 496 zmarłych. W tym samym miesiącu w ubiegłym roku było 487 pogrzebów. Mamy więc do czynienia zaledwie z 2-procentowym wzrostem.

A w marcu był nawet spadek liczby pochówków – o 11,5 proc. W tym roku na cmentarzach ZCK było 497 pogrzebów, a w marcu 2019 – znacznie więcej, bo 562.

O tym, czy rzeczywiście epidemia nie odbiła się znacząco na stanie zdrowia Polaków, będzie się można przekonać dopiero w dłuższej perspektywie. To za kilka miesięcy lub nawet lat okaże się, czy 1,5-miesięczne wstrzymanie wielu operacji planowych nie przełoży się na większą umieralność osób z chorobami przewlekłymi czy nowotworami. Ale wtedy trudno też będzie jednoznacznie wzrost liczby zgonów przypisać epidemii koronawirusa, której już nie będzie.

GS

Zobacz także