– Złożyłem dzisiaj wniosek do Najwyższej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli w Urzędzie Miasta Krakowa i miejskiej spółce Kraków5020 – poinformował we wtorek radny PiS Michał Drewnicki. Impulsem do działań radnego jest pismo Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, z którego wynika, że miasto przekazało swojej spółce zadania, które mogły zostać zlecone innym podmiotom. – Kontrowersji jest tak dużo, że postanowiłem działać i zgłosiłem wniosek do odpowiednich organów – tłumaczy Michał Drewnicki.
Spółka Kraków5220 czeka więc najprawdopodobniej kolejna kontrola. Już działa specjalna komisja doraźna, w której składzie są miejscy radni. Sprawą zajmowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne, ale po przejrzeniu dokumentów dalszego ciągu już nie było. Nie doszło nawet do wszczęcia postępowania. Teraz spółkę Kraków5020 i zlecanie jej zadań przez gminę miałaby sprawdzić Najwyższa Izba Kontroli.
Wniosek do NIK o kontrolę Urzędu Miasta Krakowa i spółki Kraków5020 skierował radny PiS, wiceprzewodniczący Rady Miasta Michał Drewnicki. To o tyle ciekawe, że prezes PiS Jarosław Kaczyński kilka miesięcy temu oznajmił, że „Marian Banaś prowadzi akcję, która doprowadziła do utraty przez NIK atrybutu urzędu państwowego”. Radny PiS domaga się więc kontroli od instytucji, który w oczach partii rządzącej w kraju jest niewiarygodna, a raporty NIK prezentowane przez jej prezesa Mariana Banasia, któremu PiS chce odebrać immunitet, są często przez PiS kwestionowane.
Przeciwnicy radnego mogą jego wniosek do NIK potraktować nie tylko jak uderzenie w obecne władze Krakowa, ale też jako uwiarygodnienie izby kierowanej przez Mariana Banasia, z którym partia Jarosława Kaczyńskiego toczy wojnę.
(GEG)

Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!
Nie udało się wczytać komentarzy.