Szybkie fakty

Kategoria Krakówek
Data 30 kwietnia 2020
Czytanie ~2 min
Krakówek · 30 kwietnia 2020 · 2 min czytania

Koronawirus w Krakowie. Długi weekend zapowiada się bardzo niepokojąco…

Autor: Michał Lop Aktualizacja: 30.04.2020 Lokalizacja: Kraków

Często zarzucacie mi, że nie mam racji. I mam nadzieję, że teraz… tak właśnie będzie. Przed długim weekendem jestem bowiem pełna obaw – pisze Marta, która wyjechała z Krakowa do Hiszpanii i specjalnie dla KRKnews porównuje życie w obu miejscach. 

Nie wiem, czy macie tak samo, ale ja właśnie czuję się jak przed wielką hiszpańską fiestą. Gdzie nie przyłożę ucha, tam słyszę, że zapowiada się bogaty towarzysko czas. A wszyscy wiemy, że wspólne imprezy i biesiadowanie są nam teraz najmniej potrzebne.

– Ale sama popatrz: 4 maja będę już mógł z pięcioma kolegami zagrać w piłkę, czyli przepychać się, ocierać, dmuchać. W tej sytuacji wydaje mi się, że jak 2 czy 3 maja razem wypijemy po piwie, to chyba świat się nie zawali – mówi jeden z kolegów i raczej trudno mi z nim dyskutować.

Zresztą sama już otrzymałam zaproszenie na majówkowego grilla i na wspólny wypad w góry. Bo zapewne wiecie, że wkrótce nie będzie już żadnych ograniczeń w miejscach do spacerowania, więc niektórzy planują skorzystać z tego już teraz. 

Zresztą nie oszukujmy się – luzują sobie już wszyscy. A te promocje w naszych największych marketach? Kup siatkę z piwami, a drugą dostaniesz za darmo? Chyba nikt nie łudzi się, że ten alkohol to nie na zalanie smutków w domowej izolacji. Niestety, ale mam obawy, że dzięki niemu zalecana odległość 2 metrów zmniejszy się do stykanie się nosami.

W majówkowej izolacji nie pomógł również rząd. Bo skoro wiemy, że wkrótce otwieramy galerie i wysyłamy dzieci do żłobków oraz przedszkoli, to czy 2-3 dni spotkania się wcześniej, robią jakąś różnicę? 

Mam nadzieję, że się mylę, i że krakowianie zdają sobie sprawę z ciągłego zagrożenia. Tak jak zdarzało się Wam nie słuchać polityków w czasie wprowadzania obostrzeń, tak teraz też miejcie swój rozum i pamiętajcie, że przecież nikt nawet jeszcze nie ogłosił, że szczyt epidemii mamy za sobą!

Naprawdę, to jeszcze nie czas na długoweekendową fiestę.

Marta

“A gdyby tak…”  to cotygodniowy cykl, w którym autorka opisuje, a także radzi i zachęca, by rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady (albo do Hiszpanii).

Koronawirus. Niebezpieczne zachowanie krakowian! To się może skończyć bardzo źle…

Reklama