W Krakowie ma powstać pomnik przypominający genitalia. Czas się otrząsnąć!

Jeden z głównych placów. Skrzyżowanie linii autobusowych, tramwajowych, codziennych wędrówek studentów oraz matek z dziećmi. I właśnie w tym miejscu widziałabym piękne drzewo, a nie kolejny betonowy klocek – pisze Marta, która wyprowadziła się z Krakowa do Hiszpanii i specjalnie dla KRKnews porównuje życie w obu miejscach.

W Hiszpanii to dość charakterystyczne – jest deptak, a wzdłuż deptaka drzewa. Trafiasz na plac, a wokół i w środku zielono.

Pewnie wynika to z praktycznego podejścia, bo nic tak nie chroni przez bezlitosnym słońcem jak rozłożyste drzewo. Jeśli tak, to Hiszpanie zawdzięczają słońcu coś zdecydowanie więcej niż tylko dobre samopoczucie.

Wielkie, ogromne drzewa. Przypominające nasze „drzewka szczęścia”, ale monstrualnych rozmiarów. Tak wielkich, że dzieci wspinają się po korzeniach i huśtają na gałęziach. Coś w tym stylu

fot. Pixabay

A;e jaki ma to związek z naszymi pomnikami? Bo właśnie takie drzewo chciałabym widzieć, zamiast kolejnego betonowego klocka.

Drzewo, które pięknie wygląda, komuś służy i które wielu będzie kojarzyło się lepiej niż pomnik. A swoją misję może spełniać, bo co za problem umieścić taką samą płytę/tablicę na drzewie, zamiast na pomniku?

Tymczasem ze zgrozą czytam i oglądam, co ma powstać na Placu Inwalidów. A powstać ma coś takiego

Tak ma wyglądać nowy Plac Inwalidów. Podoba się?

Kompletnie nie dziwię się oburzeniu Czytelników KRKnews. Niektórzy psioczą okrutnie, inni psioczyć sił już nie mają i tylko gorzko żartują. „Pozazdrościli Rzeszowowi – tam maja słynną wielką ci…ę, tu będzie wielkie łono” – szydzi jeden z Czytelników. Jego wpis otrzymał najwięcej polubień, a odnosił się do tego monumentu z Rzeszowa

fot. Ajgon, Wikipedia

Słabo? No to uświadomcie sobie, że w tym roku w Krakowie podobnych koszmarków będzie wysyp. Do i tak ociekającego betonem miasta, dołączą kolejne monumenty rodem z PRL-u.

Uwaga! Wciągnijcie w płuca tyle powietrza, ile tylko możecie i spróbujcie to wszystko przeczytać na jednym wdechu.

Start! Pomnik: Armii Krajowej (tzw. „Wstęga Pamięci”) na bulwarze Czerwieńskim, generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawniej Dworcowym), Orła Białego (ku czci bohaterów antykomunistycznego podziemia z lat 1944-56) na placu Inwalidów, Juliusza Leo przy kładce Bernatka od strony Podgórza, Stanisława Pyjasa przed domem studenckim „Żaczek” oraz sześć popiersi w alei Wielkich Polaków XX Wieku w parku im. doktora Henryka Jordana: Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, gen. Jozefa Hallera, Wojciecha Korfantego, gen. Kazimierza Sosnkowskiego, Wincentego Witosa.

Udało się? W takim razie jesteście gotowi na triatlon.

W Krakowie zapowiada się wysyp pomników! Jest pomysł, jak temu zapobiec

Może jeszcze nie jest za późno? Może uda się temu zapobiec i drogie, nie wnoszące nic ciekawego do krajobrazu  miasta posągi uda się zastąpić zjawiskową zielenią? Mogą być drzewa, mogą rzeźby w roślinach, mogą mini-łąki. W Krakowie na pewno bardziej przyciągnęłyby wzrok i zainteresowanie niż kolejne betonowe wylewki, a chyba właśnie o tym w czczeniu pamięci chodzi, prawda?

Marta

zdjęcie tytułowe / fot. Pixabay

“A gdyby tak…” to cotygodniowy cykl, w którym autorka opisuje, a także radzi i zachęca, by rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady (albo do Hiszpanii).

„A gdyby tak…”: Zdradzona w Krakowie! Konsekwencje nie mogły być inne

Najnowsze

Co w Krakowie