Ohyda! Na krakowskich osiedlach momentami robi się obleśnie!

fot. Pixabay

Krakowianie, ogarnijcie się! To nie jest nadmorski kurort, nie mieszkamy też nad jeziorem, a cała miasto nie jest skąpane w rzecznej otchłani. Litości, dajcie spokój, ubierzcie się! – pisze Marta, która wyjechała z Krakowa do Hiszpanii i specjalnie dla KRKnews porównuje życie w obu miejscach.

gruby
fot. Pixabay

Nie, żebym miała coś do apetycznych ciał. Miło zerknąć na opalonego faceta, któremu mięśni nie przykryły jeszcze kilogramy tłuszczu. Więcej – on nawet nie musi być napakowany, niech po prostu nie odstrasza.

Nawet widok skąpo odzianej kobiety nie budzi u mnie niezdrowych emocji. Jeśli ciało ładne, to czemu go nie pokazać? To jak z samochodem – jeśli na lata ktoś zostawi nam przed oknem pięknego jaguara, to pewnie nie będziemy mieli nic przeciwko. Ale jeśli zaparkuje i zostawi na zapomnienie starego rzęcha, to w końcu wykręcimy numer straży miejskiej z prośbą o interwencję.

Wiem, że jest gorąco, ale to nie było apetyczne, gdy niedzielny obiad jedzony na balkonie przerwał nam sąsiad bez koszulki. Zamiast okrycia miał jakieś 30 kilogramami nadwagi, do tego pogwizdywał sobie na pół osiedla. Oho, pan gwiazdor!

Ludzie! To centrum drugiego największego miasta w Polsce, a nie kurort wczasowy w okresie najazdu turnusu odchudzającego! Wiem, że jest gorąco, ale – pani sąsiadko! – przesiadywanie w samym staniku w oknie naprawdę przyjemnie nie wygląda.

Abstrahuję już nawet od tego, że wśród Hiszpanów takiej otyłości nie ma. Inaczej jednak patrzy się na lepiej lub gorzej wyglądające ciało, gdy ma się świadomość, że kilkaset metrów dalej jest plaża. Może ktoś zbłądził? A może wakacyjnie się luzuje?

Inaczej też patrzy się na nieznanego faceta z nadwagą niż na takiego, który mieszka drzwi obok. Bo to nie dość, że niesmaczne, to jeszcze oznacza całkowity brak szacunku.

Błagam, ubierzcie się!

Marta

“A gdyby tak…”  to cotygodniowy cykl, w którym autorka opisuje, a także radzi i zachęca, by rzucić to wszystko i pojechać w Bieszczady (albo do Hiszpanii).

Ciężki szok! W Krakowie da się aż tak przyjemnie żyć?!

 

Zobacz także