PiS będzie rządzić w Krakowie? „Kaczyński musi posłużyć się fortelem”

– Doświadczenie pokazują, że PiS nie jest w stanie wygrać w Krakowie, więc musi posłużyć się fortelem – uważa miejski radny Grzegorz Stawowy. To odpowiedź na próbę wprowadzenia przez Jarosława Kaczyńskiego dwukadencyjności w samorządach. – Tego typu działania są niedopuszczalne – mówi nam z kolei politolog, profesor Andrzej Jaeschke.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział, że od najbliższych wyborów samorządowych (czyli od 2018 roku) w Polsce będzie obowiązywać dwukadencyjność.

Dzielenie skóry

Największe wątpliwości budzi jednak fakt, iż o reelekcję nie mogliby się ubiegać obecni wójtowi, burmistrzowie i prezydenci miasta, którzy aktualnie rządzą co najmniej drugą kadencję. Tak jest między innymi w przypadku Krakowa, gdzie czwarty raz z rzędu w fotelu prezydenta zasiada Jacek Majchrowski.

– W tej chwili jakiekolwiek mówienie o zastąpieniu prezydenta Majchrowskiego przypomina gdybania sprzed każdych wyborów samorządowych i jest jak dzielenie skóry na niedźwiedziu, który potrafi ryknąć i przyłożyć łapą wszystkim, którzy się na to odważą – mówi nam jeden z krakowskich działaczy PiS, który chce zachować anonimowość. I dodaje: – na razie nie znamy propozycji ustawy, słyszeliśmy tylko o ogólnym jej zamyśle.

To koniec samorządu?

Nie wiadomo też, czy Majchrowski w ogóle będzie startował w kolejnych wyborach. – Prezydent zawsze składa deklaracje pół roku przed wyborami. Wiele rzeczy może się bowiem zmienić – tłumaczy Monika Chylaszek, rzecznik prezydenta.

Sam Majchrowski także wielokrotnie podkreślał, że na razie nie podejmie decyzji. – Nie wiem, czy wystartuję, bo to zależy od sytuacji i pociągnięć rządu dotyczących samorządu. Nie wiem, czy do tego czasu będzie istniał samorząd – stwierdził na antenie Radia Kraków.

W wywiadzie udzielonym naszemu portalowi także poruszył sprawę samorządu. – Największy minus? To, że przez 14 lat nie udało mi się odpolitycznić samorządu – ocenił w rozmowie z KRKnews.pl.

Majchrowski: Największy minus? Przez 14 lat nie udało mi się… [wywiad]

„Kaczyński nie będzie decydował!”

Jeszcze ostrzejsze głosy docierają z innych miasta.

– Nie pozwolę, aby wbrew fundamentom naszej demokracji, to prezes Kaczyński decydował o tym, kto może, a kto nie może startować w wyborach – grzmi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

 – Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś za mieszkańców mojego miasta decydował kto może, a kto nie może startować w wyborach. Tylko mieszkańcy mają prawo do podjęcia takiej decyzji. Wszelkimi dopuszczalnymi prawnie środkami będziemy walczyli, aby zostać politykę politykom w Warszawie, a samorząd zostać mieszkańcom – dodaje Zdanowska, która rządzi Łodzią od 2010 roku.

„To łamanie fundamentalnych zasad”

– To my, wyborcy chcemy dokonywać wyborów i chcemy, aby były one przeprowadzane w sposób demokratyczny. Żeby tak było, nie może być ograniczeń, ale powinna być uszanowana wola mieszkańców. To, jaka ona będzie, powinno zaleczyć tylko od wyborców – komentuje dla KRKnews.pl profesor Andrzej Jaeschke politolog i wykładowca Uniwersytetu Pedagogicznego.

Jego zdaniem zakazanie startu w kolejnych wyborach kandydatom, którzy mają za sobą już dwie kadencje, to łamanie konstytucji. – Analizuję to w kategoriach prawnych, bo jestem prawnikiem i dla mnie jedną z fundamentalnych zasad jest to, że prawo nie działa wstecz. Łamanie tej zasady oznacza łamanie zasady praworządności i konstytucji. W związku z tym, abstrahując już od uwarunkowań czysto politycznych, tego typu działania – z punktu widzenia państwa prawa – są niedopuszczalne – wyjaśnia prof. Jaeschke.

Fortel PiS-u

Tymczasem w Krakowie już trwają dywagacje, kto miałby zastąpić Majchrowskiego na stanowisku. Lokalni politycy i dziennikarze zastanawiają się przede wszystkim, kogo obecny prezydent namaści na swojego następcę. – Wszelkie tego typu przewidywania są dalece przedwczesne. Rozumiem jednak, że prasa już szuka następcy, bo dziennikarze muszą się czymś zajmować. Politycy także – uśmiecha się politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego.

Wśród lokalnych działaczy nie brakuje jednak opinii, że prezes Kaczyński chce zawłaszczyć także samorządy, bo to jedyny obszar, w którym politycy jego partii jeszcze nie rządzą.

– Doświadczenie pokazują, że PiS nie jest w stanie wygrać w Krakowie, nawet wystawiając kandydata Platformy – mówi nam radny Grzegorz Stawowy. Ma na myśli Marka Lasotę, byłego członka PO, a później kandydata PiS w ostatnich wyborach prezydenckich. – To pokazuje, że skoro PiS nie ma szans na samodzielne zwycięstwo, Kaczyński musi posłużyć się fortelem. Tym fortelem jest pozbycie się Majchrowskiego – wyrokuje Stawowy.

Jest śledztwo w sprawie blokowania politykom PiS wjazdu na Wzgórze Wawelskie

Ustawa w Trybunale

Na razie wszystko wskazuje na to, że politycy PiS stworzą nowe prawo. Co więcej, z rozmów kuluarowych wiemy, że nowa ustawa będzie działała wstecz i taki też dokument dostanie do podpisu Andrzej Duda. Prezydent RP skieruje jednak ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedział to zresztą prezydencki minister. – Ograniczenie kadencyjności w samorządzie nie powinno dotyczyć osób, które obecnie pełnią funkcję wójtów, burmistrzów, prezydentów miast – stwierdził Andrzej Dera.

Świadomość tego ma także… Kaczyński. – Nie mam wątpliwości, że ta ustawa zostanie zaskarżona. A czy Trybunał uzna, że to jest działanie prawa wstecz i po prostu uchyli te przepisy, czyli zaczną one obowiązywać dopiero za osiem lat. Czy może uzna, że ta zasada nie została złamana i przepisy mogą wejść od razu w życie, tego nie wiem i nie jestem w stanie przewidzieć – mówił szef PiS.

Kaczyński otworzy szampana

W partii już jednak mogą otwierać korki od szampanów, bo bez względu na wyrok Trybunału, Kaczyński i tak będzie świętował.

Pierwszy scenariusz zakłada bowiem, że nowe prawo wejdzie w życie, tak, jak chce tego PiS i długoletni prezydenci miasta nie będą mogli startować w wyborach. To znacznie zwiększy szanse na wygraną kandydatów partyjnych i to oni jeszcze bardziej zawładną samorządem.

Drugi scenariusz jest taki, iż Trybunał stwierdzi, że ustawa jest niezgodna z konstytucją. Wówczas prezes PiS stanie przed dziennikarzami, narodem i zakomunikuje: „TK jest niezależny od PiS”. A naród to kupi…

Łukasz Mordarski

Zdjęcie tytułowe: DrabikPany via Foter.com

Miastoman: „Gibała stracił formę i impet. Smutno mi”

Zobacz także