Ekolodzy apelują do prezydenta Krakowa. Wielu krakowian będzie niezadowolonych

Musisz przeczytać

Polski Klub Ekologiczny wystosował apel do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. To sprzeciw wobec projektu uchwały w sprawie budowy lokalnych parkingów na krakowskich osiedlach, który chcą przyjąć radni PiS. „Gmina nie ma prawnego obowiązku zapewnienia każdemu miejsca do parkowania. To właściciel samochodu powinien wykazać gminie, że dysponuje miejscem do zaparkowania swego samochodu” – czytamy w apelu PKE do prezydenta miasta, który poniżej przytaczamy w całości.

„PKE wielokrotnie przestrzegał władze Krakowa przed budową parkingów. Wskazywano na ich destrukcyjną rolę w generowaniu ruchu samochodowego i zachęcaniu mieszkańców do korzystania ze samochodu zamiast ze zrównoważonych form transportu, czyli: transportu zbiorowego, rowerowego i pieszego. Władze Krakowa od dłuższego czasu próbują pogodzić interesy niezmotoryzowanych ze zmotoryzowanymi. Tymczasem z racji wielkiej terenochłonności samochodu i wysokiego wciąż rosnącego wskaźnika motoryzacji szanse pogodzenia interesów są bliskie zeru. Miasto a szczególnie obszary niektórych osiedli mają ograniczoną pojemność i przestrzeń jest tam mocno ograniczona. Wszelkie więc inicjatywy radnych ostatnio proponowane domagające się od Władz Miasta zapewnienia miejsca do parkowania z góry są skazane na niepowodzenie. Gmina nie ma prawnego obowiązku zapewnienia każdemu miejsca do parkowania. To właściciel samochodu powinien wykazać gminie, że dysponuje miejscem do zaparkowania swego samochodu. Więcej, właściciel samochodu powinien być w pełni obciążony kosztami pozyskania gruntu i budowy parkingu. Miasto nie powinno dofinansowywać tej antyekologicznej i konkurencyjnej formy transportu wobec zrównoważonych form transportu (zbiorowego, rowerowego, pieszego). Parkingi nie mogą być finansowane przez anonimowego podatnika, bez względu na to, czy korzysta on z niej, czy nie i w jakim stopniu. Ceny powinny odzwierciedlać pełne koszty utworzenia parkingu i dać podstawę do sterowania popytem. Należy doprowadzić do tego, by kosztami utrzymania infrastruktury byli obciążani jej realni użytkownicy w wysokości odpowiadającej poziomowi indywidualnego zużycia tej infrastruktury. Brak opłat za korzystanie z przestrzeni miasta przez właścicieli samochodów trzeba traktować jako działanie sprzeczne z ekonomią, ekologią i sprawiedliwością. Domaganie się od władz Krakowa pokrycia kosztów budowy parkingów w osiedlach jak to proponują niektórzy radni byłoby kolejną formą subsydiowania właścicieli samochodów.
Od bardzo dawna systemy płatnego parkowania funkcjonują w miastach europejskich. Nie ma bowiem możliwości rozwiązania braku przepustowości bez tego instrumentu. Przeważnie zawsze bowiem popyt na parkowanie przekracza możliwości podaży, stąd jednym z podstawowych narzędzi w gospodarce rynkowej jest ustalenie opłaty, która dostosowuje popyt do podaży. Okazuje się jednak, że opłata za parkowanie wyłącznie w centrum nie wystarczy. Rozwiązania europejskie idą w kierunku wprowadzenia opłat za parkowanie w całym obszarze miasta, gdyż droga i parking w gospodarce rynkowej jest takim samym dobrem jak każde inne za użycie, którego trzeba płacić. Oczywiście skala tej opłaty powinna być inna w obszarze centralnym a inna na peryferiach a jeszcze inna w przypadku systemu „park and ride”, który ma za zadanie zachęcić do korzystania z komunikacji zbiorowej, rowerowej i pieszej. Dlatego też PKE oczekuje od władz miejskich stopniowego poszerzania opłat za parkowanie w całym obszarze miast. PKE wielokrotnie występował do władz państwowych i samorządowych o właściwe uregulowanie opłat za parkowanie i wjazd do miast. Postępuje proces dekoncentracji osadnictwa w wyniku, którego coraz większe problemy stwarzają dojazdy do miast osób mieszkających poza miastami. Intensywny rozwój stref podmiejskich zwiększa ich zasiedlenie przez osoby które prawie wszystkie swoje aktywności realizują w miastach (praca, edukacja, wyspecjalizowane zakupy, sfera kultury). W Krakowie np. około 200 000 samochodów dziennie wjeżdża do miasta stwarzając poważne zagrożenia ekologiczne. Dla ograniczenia tego niebezpiecznego zjawiska niezbędne są instrumenty w postaci między innymi wysokich opłat za parkowanie i opłat za wjazd do miast. Nie istnieje opłata zniechęcająca do wjazdu samochodem na teren miast zwana też opłatą kongestyjną. Stan ten należy uznać za patologiczny i utrudniający realizację słusznej polityki Unii Europejskiej polegającej na ograniczeniu ruchu samochodowego w miastach na rzecz transportu zbiorowego, ruchu rowerowego i pieszego. Dokumenty Polityki transportowej Unii Europejskiej i Polityki transportowej państwa zobowiązują państwo i samorządy lokalne do realizacji polityki zrównoważonego transportu. Jednym z najistotniejszych instrumentów tej polityki są opłaty za parkowanie i opłaty za wjazd do miast. Miasto powinno podjąć politykę parkingową limitującą ilość samochodów parkujących w zależności od miejsca lokalizacji. To limitowanie szczególnie powinno objąć każdy budynek w centrum miasta. Ponadto należy zaprzestać rejestrowania drugich i kolejnych samochodów w gospodarstwach domowych. Opłaty za wjazd do miasta a szczególnie do obszarów z deficytem miejsc parkingowych mogą być dodatkowymi instrumentami w polityce parkingowej. Jeśli obecnie prawo nie pozwala na takie rozwiązania, to czas najwyższy, aby władze miasta zażądały od swoich posłów wprowadzenia takiego prawa!!! Osobnym zagadnieniem są samochody przybyszów, głównie studentów studiujących w Krakowie, także w tym przypadku trzeba dążyć do limitowania ich ilości.”

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

2 KOMENTARZE

2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Oceniane
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca