Kartka z kalendarza. 4 czerwca w Polsce skończył się…

Musisz przeczytać

Dla jednych 4 czerwca kojarzy się z upadkiem komunizmu. Dla drugich – z tzw. nocą teczek, czyli zablokowaniem lustracji. I to różne podejście do daty 4 czerwca określa dzisiejsze podziały w Polsce. Słusznie?

Trochę historii

4 czerwca 1989 roku w Polsce odbyły się pierwsze po II wojnie światowej częściowo wolne wybory do Sejmu i całkowicie wolne wybory do Senatu. W tych drugich kandydaci „Solidarności” wzięli 99 ze 100 mandatów senatorskich. W wyborach do Sejmu obóz demokratyczny wziął tyle ile mógł, czyli jedną trzecią miejsc. Kilka miesięcy później to wystarczyło, by razem z posłami spoza PZPR powołać rząd Tadeusza Mazowieckiego.

To dlatego 4 czerwca 1989 uznaje się za datę upadku komunizmu w Polsce. 28 czerwca 1989 roku Joanna Szczepkowska w rozmowie z prezenterką Dziennika Telewizyjnego wypowiedziała słynne słowa: „Proszę Państwa, 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm”.

Z tą tezą nie zgadzają się ci, dla których ważniejszy jest 4 czerwca 1992 roku. To wtedy była tzw. noc teczek, po której upadł mniejszościowy rząd Jana Olszewskiego. W tle była lustracja.  4 czerwca 1992roku zostały dostarczone do Sejmu teczki z listą tajnych współpracowników, tzw. listą Macierewicza, zawierającą 64 nazwiska. Na drugiej liście, dostarczonej jedynie kilku najważniejszym osobom w państwie, figurowały nazwiska ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy i marszałka Sejmu Wiesława Chrzanowskiego. Rząd Jana Olszewskiego upadł w ciągu 15 godzin od dostarczenia do Sejmu listy Macierewicza. Nowym premierem został Waldemar Pawlak.

A dziś…

Ale myli się ten, kto twierdzi, że to już zamierzchłe czasy. Uczestnicy wydarzeń sprzed 30 lat odegrali kluczową rolę w tworzeniu obecnych podziałów. Po stronie prezydenta Wałęsy stanął w czerwcu 1992 roku Donald Tusk, wtedy dopiero początkujący polityk. Rządu Jana Olszewskiego bronił Jarosław Kaczyński, wtedy już skłócony z Lechem Wałęsą.

A przecież do dziś znaczącą rolę w polityce odgrywają Antoni Macierewicz, autor słynnej listy lustracyjnej czy Jacek Kurski, który opisał noc teczek, a potem nakręcił o niej film „Nocna zmiana”. Nawet Kazik, a właściwie jego Kult nagrał o niej piosenkę „Lewy czerwcowy”. Nic więc dziwnego, że tak zabolało PiS jego najnowsze nagranie, którego tematem była wizyta Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu, na który nikt inny nie miał wstępu.

Powiedz mi, który 4 czerwca jest dla Ciebie ważniejszy, a powiem ci, na kogo głosujesz. Czy to sparafrazowane powiedzenie odzwierciedla dzisiejsze podziały? Może każdy sam zastosuje to do siebie i zobaczy, co mu wyjdzie.

Grzegorz Skowron

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca