Był kompletnie pijany. Jechał na hulajnodze. Sporo go to kosztowało

Musisz przeczytać

Wiele osób traktuje hulajnogę jako tani środek transportu, z którego można skorzystać po imprezie mocno zakrapianej alkoholem. Tymczasem przyłapanie na jeździe na hulajnodze osoby będącej pod wpływem alkoholu, słono ją kosztuje. Mandat za takie przewinienie wynosi aż 2,5 tys. złotych.

Na własnej skórze przekonał się o tym ostatnio m.in. 56-latek z Zielonek. 24 sierpnia 2022 roku na terenie gminy Zielonki miejscowi policjanci podczas patrolowania ulic zauważyli niepewnie poruszającego się na hulajnodze elektrycznej mężczyznę. Stróże prawa podejrzewając, że może on być pod działaniem alkoholu, zatrzymali go do kontroli. Kierującym okazał się 56-letni mieszkaniec tej gminy. Policjanci zbadali go alkomatem, wynik wskazywał na ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. – Za kierowanie hulajnogą elektryczną w stanie nietrzeźwości 56-latek został ukarany grzywną w wysokości 2,5 tysiąca złotych mandatu – podsumowują policjanci.

Ale nie on jeden. – Hulajnogi elektryczne stają się bardzo popularnym środkiem transportu osobistego wśród turystów i mieszkańców Zakopanego. Niestety, korzystają z nich również osoby, które łączą przyjemność jazdy z alkoholem – podkreślają policjanci. Funkcjonariusze z zakopiańskiej drogówki patrolując 25 sierpnia ulice Zakopanego około godziny 2 w nocy na ulicy Gimnazjalnej zwrócili uwagę na jadących na hulajnogach elektrycznych 2 mężczyzn. – Styl ich jazdy wskazywał, że mogą znajdować się pod wpływem alkoholu – podkreślają policjanci. Intuicja i tym razem nie zawiodła mundurowych, gdyż jak się okazało 22-latkowie z województwa mazowieckiego mieli w organizmie odpowiednio 0,6 i 1,6 promila alkoholu. – Za swą nierozsądną przejażdżkę ukarani zostali mandatami po 2500 złotych – informują przedstawiciele drogówki.

Fot. małopolska policja

(red)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca