Śmierdzący problem szpitala Jana Pawła II

Musisz przeczytać

Szpital im. Jana Pawła II ma śmierdzący problem. W sąsiedztwie szpitala od lat rozrasta się nielegalne miasteczko bezdomnych. Miejskie służby niemal co tydzień są zasypywane zgłoszeniami od pracowników i pacjentów szpitala, bo szczególnie latem odór jest nie do zniesienia. Sprawa nie jest jednak łatwa, bo teren na którym powstało koczowisko, należy do prywatnego właściciela.

Problem narasta od lat, bo z roku na rok osób koczujących w miasteczku bezdomnych przybywa. Problemem jest nie tylko higiena, ale również głośne imprezy urządzane przez koczujących, palenie śmieci i zaczepianie pielęgniarek wracających z nocnych dyżurów. Bezdomni kilkukrotnie sprzedawali również elementy płotu, co wiązało się z kosztami naprawy, które musiał ponieść szpital.

Do krakowskiego sądu trafiło już zawiadomienie w tej sprawie złożone przez krakowską straż miejską. Powodem jest nie wywiązywanie się przez właściciela terenu z obowiązku utrzymania czystości na posesji. To wciąż jednak nie rozwiązuje problemy osób bezdomnych, które na prywatnym terenie są bezkarne, bo mogą zostać usunięte jedynie na polecenie właściciela, ten jednak problemu nie dostrzega.

(pt)

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca