Wybory prezydenckie 2020. A jednak głosowanie 23 maja? (AKTUALIZACJA)

krakow.pl

Pojawia się coraz więcej sygnałów, że wybory prezydenckie mogą jednak odbyć się jeszcze w maju. Krystyna Pawłowicz sugeruje to w swoim wpisie w mediach społecznościowych. Wicepremier Jacek Sasin podpisał rozporządzenie do ustawy wprowadzającej wybory kopertowe. A na Nowogrodzkiej w Warszawie odbyła narada z udziałem najważniejszych polityków PiS. Wprawdzie po jej zakończeniu marszałek Sejmu nie przesunęła wyborów na 23 maja, ale ten termin ciągle rozważany jest przez obóz rządzący.

Zacznijmy od tego, że ustawa wprowadzające powszechne głosowanie korespondencyjne w wyborach prezydenckich została już podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę i opublikowana w Dzienniku Ustaw. Okazuje się, że choć Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin ustalili, że wybory 10 maja się nie odbędą, to wicepremier Jacek Sasin już podpisał rozporządzenie do wspomnianej ustawy. Rozporządzenie określa szczegółowy tryb i formę przekazania spisu wyborców gminnej obwodowej komisji wyborczej oraz Poczcie Polskiej w związku z przeprowadzeniem wyborów prezydenckich. A więc przygotowania do wyborów kopertowych nadal są prowadzone.

Jakby tego było mało na Facebooku Krystyny Pawłowicz pojawił się tajemniczy wpis. Była posłanka, a obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego zasugerowała, że wybory prezydenckie odbędą się 23 maja. „Włączcie telewizory i czekajcie. Módlcie się za Polskę. Jest przesilenie polityczne i rządowe. Wybory najprawdopodobniej 23 maja. Rząd chyba mniejszościowy” -napisała Krystyna Pawłowicz.

W siedzibie PiS na ulicy Nowogrodzkiej zebrali się właśnie najważniejsi politycy PiS. Być może narada skończy się decyzją o przesunięciu wyborów prezydenckich na 23 maja. To byłoby złamanie umowy między Kaczyńskim i Gowinem i prowadziłoby do kryzysu rządowego. Osobną sprawą byłoby to, czy wybory byłyby legalne i zgodne z konstytucją. Większość konstytucjonalistów twierdzi, że nie. Ale PiS już nie raz udowadniało, że takie opinie nie są dla niego najważniejsze.

AKTUALIZACJA

Według nieoficjalnych doniesień Jarosław Kaczyńskie dotrzymał porozumienia z Jarosławem Gowinem – wyborów w maju nie będzie. Tak donosi Gazeta Wyborcza i Rzeczpospolita. Ale przez kilka godzin wcale nie było to takie oczywiste. Do realizacji scenariusza, w którym wybory kopertowe odbywają się 23 maja potrzebne jeszcze było rozporządzenie premiera Mateusza Morawieckiego o ustanowieniu dnia wolnego od pracy właśnie 23 maja. Dopiero wtedy marszałek Sejmu Elżbieta Witek mogłaby przesunąć termin głosowania. Premier miał zagrozić złożeniem dymisji.

Wygląda na to, że kolejny kryzys został zażegnany. Przynajmniej na chwilę. Ale spory w obozie rządzącym się nie skończyły. Teraz ich główna oś będzie dotyczyć zasad,na jakich mają się odbyć nowe wybory. Do tego nie ma pewności, czy jednak PiS nie przeforsuje daty 23 maja. Politycy PiS nadal twierdzą, że to jest możliwe. W tym scenariuszu Sąd Najwyższy musiałby uznać, że nie odbyło się jedynie głosowanie i tylko głosowanie należy powtórzyć. Marszałek Sejmu mogłaby wtedy wyznaczyć dowolną datę na takie głosowanie.

GS

Kaczyński i Gowin doszli do porozumienia. Witek zarządzi nowe wybory kopertowe (AKTUALIZACJA)

Zobacz także