Plaga komarów w Krakowie. ZZM stawia na… ptaki i owady

fot. wikipedia.org

Kraków zmaga się z plagą komarów. Inwazji insektów sprzyja wysoka temperatura, winne są także majowe ulewy, które stworzyły dogodne warunki do ich intensywnego namnażania się.

Mieszkańcy nawołujący do rozpoczęcia przez miasto oprysków przeżyją poważny zawód. ZZM nie planuje wytaczać najcięższych dział przeciwko tym uciążliwym owadom.

Metody naturalne

Swoją decyzję o zaniechaniu oprysków, przedstawiciele Zarządu Zieleni Miejskiej tłumaczą ich szkodliwością. Insektycydy nie są substancjami działającymi selektywnie. Chemikalia uśmiercając komary, zabijają jednocześnie pożyteczne owady, np. pszczołowate. – Możemy więcej zaszkodzić niż pomóc, takie opryskane komary są pożywką dla innych owadów i ptaków – stwierdza Katarzyna Przyjemska-Grzesik z Zarządu Zieleni Miejskiej.

Zdaniem ZZM, najlepszą są więc „metody naturalne”. W walce z plagą insektów pomóc mogą jerzyki, nietoperze, a także owady drapieżne, jak osy i szerszenie.– Sprzyjamy bioróżnorodności, montujemy budki dla ptaków i nietoperzy – dodaje.

Ochrona osobista

Chcąc ochronić się przed małymi krwiopijcami warto więc zaopatrzyć się w osobiste środki ochrony. Zapomnijcie o smarowaniu się olejkami spożywczymi czy liśćmi niektórych roślin. Są one po prostu nieskuteczne.

Najlepiej wybierać repelenty zawierające DEET, czyli N, N-Dietylo-m-toluamid. To substancja która swój chrzest bojowy przeszła w walkach w tropikalnych lasach w czasie II Wojny Światowej, była również powszechnie stosowana przez amerykańskich żołnierzy w Wietnamskich dżunglach. DEET odstrasza nie tylko komary, ale i kleszcze, masowo pojawiające się nie tylko w lasach, ale i w miejskich ogrodach i parkach.

Warto pamiętać o środkach ostrożności. Preparaty zawierające tę substancję nie mogą być stosowane przez kobiety w ciąży i małych dzieci. Spryskiwać należy wyłącznie odzież bo środek jest drażniący, a po jego użyciu mogą wystąpić reakcje alergiczne.

Zobacz także