Koronawirus i gospodarka. Pomoc dla przedsiębiorców wciąż jest niewystarczająca

Musisz przeczytać

Blisko 200 mln złotych pomocy dla małopolskich przedsiębiorców rozeszło się w pół godziny. To pokazuje, jak bardzo dotknięta koronawirusem gospodarka potrzebuje wsparcia. Zapewnienia władz rządowych i samorządowych o udzieleniu firmom pomocy to za mało. Okazuje się, że wsparcie wciąż jest niewystarczające.

Rząd szykuje kolejne tarcze antykryzysowe, chwali się w mediach (zwłaszcza rządowych), jak bardzo pomaga przedsiębiorcom podczas epidemii koronawirusa. Tymczasem rzeczywistość polskiej gospodarki pokazuje, że pomoc dla przedsiębiorców wciąż jest niewystarczająca.

Teoretycznie nie jest jeszcze tak źle. Kwiecień był pierwszym miesiącem od wielu lat, kiedy bezrobocie wzrosło, ale liczba bezrobotnych w całym kraju powiększyła się zaledwie 58 tysięcy. Jednak warto pamiętać, że firmy zaczną się masowo zamykać dopiero wtedy, kiedy skończą się im oszczędności i kiedy okaże się, że odmrożenie gospodarki nie przynosi nadziei na powrót do sytuacji sprzed epidemii. W samym Krakowie ponad tysiąc firm zawiesiło prowadzenie działalności, a w całej Polsce wnioski o zawieszenie działalności złożyło 100 tysięcy przedsiębiorców.

Rząd bardziej przejmuje się statystykami, pokazującymi, ile firm skorzystało z pomocy państwa. – Pewnie jestem ujęta w tych statystykach – mówi nam krakowianka, prowadząca legalnie wynajem krótkoterminowy. – Zwróciłam się o zwolnienie ze składek ZUS na trzy miesiące. Dostałam właśnie pismo w tonie radosnej propagandy, że dostałam pomoc od państwa. Była też informacja, że jestem zwolniona ze składek ZUS za jeden miesiąc, za marzec. A co z kwietniem i majem? Przecież w kwietniu rząd zabronił wynajmu krótkoterminowego. W maju chętnych nie będzie – to oczywista oczywistość. W statystykach rządowych jestem ujęta jako firma, której udzielono zwolnienia ze składek ZUS, ale tego, że za kwiecień mam zapłacić, choć nie mogłam wynająć mieszkania, nie ma już nigdzie mowy – opowiada rozżalona krakowianka.

– Jest taki chaos, że łatwo o popełnienie błędu. Nie ma informacji i nie ma jej gdzie uzyskać. Dodzwonienie się gdziekolwiek graniczy z cudem – mówi nam z kolei krakowianin prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą (usługi fotograficzne i filmowe). -Wypełniam jakieś wnioski, ale nie wiem, czy to wystarczy, by nie płacić składek, bo nikt mi nic nie odsyła. Dostałem postojowe za jeden miesiąc, bo miałem spadek przychodów do zera. Ale nie wiem, czy dostanę postojowe za kolejny miesiąc, skoro nadal mam zero przychodów. Z zera do zera to przecież nie jest spadek przychodów, co było warunkiem otrzymania postojowego – denerwuje się nasz rozmówca.

A potrzeby finansowe przedsiębiorców są ogromne. Dowód? Urząd Marszałkowski z przytupem ogłosił Małopolską Tarczę Antykryzysową. Dla przedsiębiorców przeznaczył blisko 200 mln zł na bony na utrzymanie etatów w firmach – po 9 tys. zł na etat. W pół godziny firmy złożyły wnioski na kwotę przekraczającą całą pulę. Wprawdzie Urząd Marszałkowski zapewniał, że wnioski będzie jeszcze można składać, bo przewiduje się zwiększenie puli dla firm, ale strona internetowa, na której trzeba wypełnić wnioski o pomoc, już nie działa.

A przypomnijmy – to była dodatkowa pomoc tylko dla małopolskich firm. Oprócz pomocy oferowanej przedsiębiorcom przez rząd.

Fot. Grzegorz Skowron

Rzeczywiste efekty pomocy dla przedsiębiorców będą widoczne za kilka miesięcy. Wtedy nie pomogą statystyki dotyczące udzielonej pomocy. Statystyki obrazujące gospodarkę przebiją się przez rządowe zapewnienia, że dajemy radę.

Grzegorz Skowron

- Advertisement -spot_img

Przeczytaj również

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
- Advertisement -spot_img

Najnowsze

KRK News Poleca